Czy aborcja w Holandii jest legalna? Tak, od 1984 roku
Opublikowano: 2026-08-26 · Stadskliniek Utrecht
Tak. Aborcja w Holandii jest legalna od 1984 roku, wykonuje się ją do 22. tygodnia ciąży i nie musisz podawać powodu swojej decyzji. Dotyczy to również kobiet przyjeżdżających z zagranicy — w tym z Polski.
Poniżej to, czego zwykle nie ma w krótkiej odpowiedzi: na jakiej podstawie, dla kogo dokładnie i co ta legalność oznacza dla Ciebie po powrocie do kraju.
Na jakiej podstawie
Podstawą jest ustawa Wet afbreking zwangerschap (Wafz) z 1984 roku. Nie jest to przepis świeży ani tymczasowy — obowiązuje nieprzerwanie od ponad czterdziestu lat.
Ustawa wyznacza granicę 24 tygodni. Kliniki, w tym nasza, przyjmują pacjentki do 22. tygodnia, bo wiek ciąży ustala się na podstawie USG, a ta metoda ma dokładność około dwóch tygodni. Ten dwutygodniowy margines chroni i pacjentkę, i lekarza. Rozpisaliśmy to w tekście do którego tygodnia można zrobić aborcję w Holandii.
Legalna — czyli co konkretnie
To słowo bywa mgliste, więc rozbijmy je na cztery rzeczy, które realnie Cię dotyczą:
- Nie musisz podawać powodu. Ani lekarzowi, ani urzędowi. Decyzja należy do Ciebie i nikt jej nie ocenia ani nie zapisuje.
- Nie potrzebujesz skierowania. Wystarczy kontakt z kliniką bezpośrednio.
- Nie ma obowiązkowego okresu do namysłu. Pięciodniowe oczekiwanie zniesiono ustawą z 2022 roku, obowiązującą od 1 stycznia 2023. Dziś to Ty z lekarzem ustalacie, ile czasu potrzebujesz.
- Zabieg wykonuje licencjonowana placówka pod nadzorem państwa. Nasza klinika działa z licencją holenderskiego Ministerstwa Zdrowia i podlega inspekcji IGJ.
Czy dotyczy Polek
Tak. Holenderskie prawo nie wymaga od pacjentki meldunku, obywatelstwa ani holenderskiego ubezpieczenia. Nie ma czegoś takiego jak okres oczekiwania na rezydencję czy wymóg zamieszkania w kraju.
W praktyce oznacza to, że przyjeżdżasz z Polski, okazujesz dowód tożsamości i przechodzisz przez tę samą procedurę co Holenderka. Różnica dotyczy wyłącznie płatności: jeśli masz holenderskie ubezpieczenie Zvw, zabieg jest bezpłatny — piszemy o tym w tekście dla pracujących w Holandii. Jeśli przyjeżdżasz z Polski, zabieg jest płatny, a koszt zależy od tygodnia ciąży.
A co po powrocie do Polski
To jest pytanie, które kryje się pod pytaniem o legalność — i odpowiedź brzmi: nic Ci nie grozi.
Polski Kodeks karny nigdy nie przewiduje odpowiedzialności karnej dla kobiety za przerwanie własnej ciąży. Dotyczy to również zabiegu wykonanego za granicą, zgodnie z prawem kraju, w którym się odbył. Potwierdza to Fundacja FEDERA, która prowadzi bezpłatną pomoc prawną w takich sprawach.
Twoja dokumentacja medyczna zostaje w Holandii, chroniona tamtejszą tajemnicą lekarską i RODO. Nie trafia do NFZ, ZUS ani żadnej polskiej instytucji. Szerzej opisujemy to na stronie o kwestiach prawnych.
Czego legalność nie załatwia
Uczciwie: to, że zabieg jest legalny, nie znaczy, że jest dostępny bez ograniczeń.
Liczy się tydzień ciąży — po 22. tygodniu nasza klinika nie może przyjąć pacjentki, niezależnie od okoliczności. Liczy się też czas na organizację: termin udaje się zwykle ustalić w ciągu kilku dni, ale im bliżej granicy, tym mniej opcji zostaje.
Jeśli jesteś blisko 22. tygodnia, nie planuj wyjazdu na podstawie własnych obliczeń — zadzwoń i zapytaj albo sprawdź termin w kalkulatorze ciąży.
Masz pytanie o swoją sytuację
Zadzwoń pod 0031 645 796 364, od poniedziałku do piątku w godzinach 08:00–17:00, albo napisz do nas. Rozmawiamy po polsku, dyskretnie i bez oceniania — także wtedy, gdy potrzebujesz tylko potwierdzić, że dobrze rozumiesz przepisy.